Podsumowanie weekendu #2

 

Miniony weekend był dla naszego teamu wyjątkowy, nie tylko ze względu na wypadające Święta Wielkanocne. Wielka Sobota upłynęła pod znakiem ścigania w wyścigu inaugurującym cykl Puchar Strefy MTB Sudety. Pierwsza odsłona była zlokalizowana w miejscowości Bardo, gdzie czekała na nas wymagająca i błotnista trasa.

Święta Wielkanocne to dla wielu osób czas odpoczynku, dlatego w wyścigowym kalendarzu było o wiele mniej imprez niż zwykle. Strefa MTB Sudety posiada rewelacyjne trasy na rower górski, dlatego część ekipy nie wahała się długo i postanowiła spróbować swoich sił w tym maratonie. Decyzja była jak najbardziej słuszna i mimo trudnych warunków udało się zająć 3 miejsce w klasyfikacji drużynowej. Indywidualnie również możemy być zadowoleni z dyspozycji. Karolina zajęła znakomite 2 miejsce Open i wygrała w swojej kategorii. Kuba był 8 Open i pierwszy w kategorii M1. Pozostała część ekipy zameldowała się na następujących pozycjach:

  • Przemek 22 Open i 11 w M2 (dystans Mega)
  • Arek 46 Open i 17 w M2 (dystans Mega)
  • Karol 64 Open i 4 w M1 (dystans Mega)
  •   Marcin 6 open i 6 w M1 (dystans Mini)

Na trasie działo się sporo, dlatego koniecznie przeczytajcie komentarze naszych zawodników!

Karolina Cierluk

Pierwszy raz miałam okazję startować w jednej z edycji maratonów Pucharu Strefy MTB Sudety. Od kolegów z teamu słyszałam praktycznie same pozytywne opinie o tym cyklu maratonów. Start był z jednej linii bez podziału na sektory, co spowodowało baaardzo duży tłok na początku. Po 10 km jazdy wszystko się rozciągnęło i można było jechać spokojnie „swoje”. Trasa bardzo mi się spodobała – było do pokonania kilka sztywniejszych podjazdów i szybkie zjazdy, na których można było świetnie się bawić. Pomimo przeziębienia jechało mi się bardzo dobrze. Po wjeździe na drugie okrążenie zorientowałam się, że mam bardzo mało powietrza w tylnym kole. Nie chciałam się zatrzymywać mając bardzo fajnie wypracowaną pozycję. Niestety powietrza było coraz mniej i dopompowanie koła było konieczne. Mleko uszczelniające nie zakleiło dziury i musiałam po raz kolejny zatrzymywać się. Po przejechaniu kilkuset metrów znów musiałam się zatrzymać – byłam już trochę zła, sporo straciłam. Na szczęście tym razem koło się uszczelniło, a do mety zostało mi około 3 km. Mimo takich przebojów udało się utrzymać drugie miejsce wśród kobiet i pierwsze w kategorii. 🙂

Przemek Lewandowski

Pomimo że nie udało się pobiec na święcenie wielkanocnego koszyczka to jednak nie mogłem odpuścić sobie takiej dawki wrażeń. Bardo Open sezon otworzyło dla mnie kolejny cykl górskich zmagań i w tym świątecznym wydaniu stało się zwieńczeniem mojej tęsknoty do gór. Także było co świętować! Jak na początek sezonu wynik też satysfakcjonujący. Uplasowałem się na 22 msc open i 11 w M2 ścigając się z wielką przyjemnością ze ” Złotowłosą M.”

Juz za chwilę następne rowerowe przygody na BM Zdzieszowice. Będzie się działo 🙂

Arek Kuna

Druga sobota z rzędu pod znakiem błota i problemów ze sprzętem. Pół wyścigu bez najwolniejszego biegu, co na stromej, interwałowej trasie kosztowało sporo sił. Rower wydawał najróżniejsze dźwięki: świsty, tyrkotania, strzelania. Szkoda, bo zeszłoroczny Puchar Strefy MTB Sudety zamknąłem na 10 pozycji Open i 4 M2, w generalce Open zajmując 8. miejsce. Początek tegorocznej edycji to niestety środek stawki – 17 M2 / 46 Open i przepaść do Przemka Lewandowskiego, (11 M2 / 22 Open) z którym cały zeszły sezon ścigałem się na równi. Na szczęście była frajda i warto było wykorzystać pogodę, która jeszcze tego samego dnia po południu się posypała skutecznie już na resztę weekendu.

Czekamy już na kolejny weekend! 

Po solidnym ściganiu i świątecznej regeneracji już nie możemy doczekać się kolejnych wyścigów. W najbliższy weekend będziecie mogli nas spotkać na drugiej edycji Bike Maratonu w Zdzieszowicach, a także na Pucharze Czech w Pradze. Oby tylko dopisała pogoda, bo ostatnio bardziej przypomina aurę zimową niż wiosenną.. 🙂

Brak komentarzy do "Podsumowanie weekendu #2"